|
|
Piątek
07.08.2026nr 219 (7677 ) ISSN 1734-6827 Hyde Park Corner Temat: Rocznica.... Autor: WIARUS godzina: 08:14 W Polsce rocznice zaprzysiężenia nie były obchodzone. Wczorajsza uroczystość jest nowym formatem, bardziej zbliżonym do amerykańskich rocznic inauguracji, francuskich rocznic objęcia urzędu czy włoskich rocznic wyboru prezydenta. To symboliczna uroczystość polityczno‑prezydencka, mająca podkreślić ciągłość kadencji i jej znaczenie: - rocznica jako moment podsumowania roku urzędowania, uroczystość o charakterze symbolicznym, przemówienie, zaproszeni goście, elementy reprezentacyjne, brak formalnych aktów prawnych. Taki format pojawił się w Polsce, bo zmieniła się funkcja polityczna rocznicy – z neutralnego „kamienia milowego kadencji” na narzędzie komunikacji i budowania narracji prezydenckiej. To nie jest element tradycyjnego protokołu państwowego, tylko nowa praktyka polityczna, która ma swoje odpowiedniki w USA, Francji czy Włoszech. W Polsce nie istniała tradycja obchodzenia rocznic zaprzysiężenia: - prezydenci II RP i III RP nie organizowali takich wydarzeń – rocznica była co najwyżej wspomniana w wywiadach. To oznacza, że nie ma taka uroczystość „sztywnego protokołu”, który by ją regulował. A gdy nie ma protokołu, pojawia się przestrzeń na nowe formaty polityczne. Dlaczego akurat teraz? Bo rocznica zaprzysiężenia daje prezydentowi: - neutralny pretekst do wystąpienia, bezpieczną przestrzeń do podsumowań, symboliczny moment w kalendarzu, możliwość ustawienia narracji na kolejny rok, wzmocnienie pozycji urzędu w oczach opinii publicznej. W praktyce to jest nowy element politycznego rytuału, który w Polsce dopiero się kształtuje. Dlaczego ten format pojawił się w Polsce? Bo rocznica zaprzysiężenia stała się: narzędziem komunikacji, momentem budowania narracji, prezentowania się jako "swój" z tłumu, sposobem na podkreślenie ciągłości urzędu, elementem medialnego kalendarza politycznego, praktyką inspirowaną innymi państwami. To nie jest „ceremoniał państwowy”, tylko nowa praktyka polityczna, która w Polsce dopiero się instytucjonalizuje. Autor: pięta godzina: 08:55 Panie Dantek w najśmielszych marzeniach nawet nie myślałem by pana w jakikolwiek sposób pouczać muszę jednak napisać,że ten kolejny pański wpis przypadł mi do gustu i w samej treści i odwadze pańskiej wypowiedzi.Na tymże portalu nie zdarza się to często ! Autor: Dantek godzina: 10:08 Czego się bać? Że przyjdą nocą i w drzwi załomocą? Maski każą włożyć bo jakiś tępak z rządu np. minister zdrowia został zrobiony w wała - jak to każdego nieuka można zakręcić :-) żeby zarabiać bimbaliony bez jakiejkolwiek kontroli państwa. Nieuctwo u władzy to straszna rzecz. Chyba się zgodzisz, zważywszy na poczynania Twojej "ulubienicy" Kloski & time w rządzie matołów? Autor: rales godzina: 14:43 ad pieta: Az 248 ustaw podpisanych, a tylko 40 zawetowanych - smiga dlugopisem bardziej, niz mysliwy Komorowski, nawet tamten prezydent wetowal wiecej.. Autor: pięta godzina: 14:48 Środowisko w którym się na co dzień obracam panie Dantek już dawno zmodyfikowało tę drugi człon nazwiska owej pani ministry z Kloska na Klęska i raczej nikt nie stara się tłumaczyć dlaczego tak się dzieje a pan piszesz mi ,że to "moja oblubienica " ładnie to tak ? Autor: WIARUS godzina: 16:44 Autor: WIARUS godzina: 17:20 ![]() Autor: pięta godzina: 18:15 Jak znam życie powiedzą znów ,że się pan Tomczyk czepia =a wcale,że nie bo pan Prezydent i wszyscy co tam mu doradzają egzystują dzięki podatkom obywateli dlatego obywatele mają prawo wiedzieć na co są wydawane .Wreszcie ktoś taki jak pan Tomczyk zabrał się za temat=brawo. |