|
|
Piątek
23.01.2026nr 023 (7481 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Koła Łowieckie bez obwodu Autor: Dantek godzina: 08:47 Zwiekszająca się liczba kół bez obwodów i brak działania aby obwody posiadały jest przyczyną do rozp... tego PZŁa. Same korzyści będą, gdy teren Polski będzie jednym wielkim obwodem dostępnym dla każdego posiadającego uprawnienia do polowania. Wszelkie organa PZŁ stają się poważnym gniotem do utrzymania (siedziby i w nich nieroby z pensyjkami że hu..hu..., OHZ-ty, daniny, śmieszne komisje z kosztami). A tak wyobraź sobie, że chcesz zapolować i. Opłacasz polowanie w wybranej gminie. Dostajesz zezwolenie na ile i na co chcesz i na co cię stać. Nikt ci d... nie zawraca jakimiś składkami, pracami, nie słuchasz majaków jakiś tam kulegów lepszych, gorszych, mundrych łowczych etc. Ekooszołomy nie będą mieli punków zaczepienia i idiotycznego doginania. Polujesz na pełnym relaksie i odpoczywasz po swojemu. Organizacyjnie da sie to zrobić bez problemu nawet aplikacją na eObywatel np. W dobie tak zaawansowanej cyfryzacji - żaden problem. Autor: August godzina: 18:47 ‘’A tak wyobraź sobie, że chcesz zapolować i. Opłacasz polowanie w wybranej gminie. Dostajesz zezwolenie na ile i na co chcesz i na co cię stać.’’ Drobna korekta tych mędrca ‘’hulaj dusza hulaj woła’’ A tak wyobraź sobie, że chcesz zapolować i. Opłacasz polowanie w wybranym kole łowieckim. Dostajesz zezwolenie na ile cię stać. Resztę to pierdy . Kto zaprzeczy, że tak dziś nie jest? Jak nie masz miedzi to na dopie siedzisz i. Wypisujesz w onegdaj sławnym tu stylu - pyr pyr pyr !. Autor: Renegat godzina: 18:58 Wolę wyobrazić sobie sytuację w której wszystkie koła łowieckie zostaną bez obwodów łowieckich bo to oznacza gwałtowną zmianę prawa łowieckiego w Polsce . Autor: starzec godzina: 19:20 A kto w tych gminach będzie prowadził tzw gospodarkę łowiecką? Nie jestem fanem pzła, ale teraz jest w łowiectwie tak, że koło na te swoje obwody i tę gospodarkę prowadzi. Nazwimy to mała komuna. Jeden w tym kole pracuje i hoduje, inny się obija i kradnie czyli kłusuje. Ale generalnie trzeba hodować czyli pracować żeby była jakaś zwierzyna. Likwidować drapieżniki, podsypać bażantom. Bez tego nie będzie zwierzyny drobnej. Oszczedzać lochy bo nie będzie dzików. Kto to będzie robić w gminach i ile to będzie kosztować? Ilu ludzi będzie trzeba zatrudnić? Kto będzie pilnował żeby nie było kłusownictwa? W kołach robi się to ze składek, w ramach prac na rzecz koła. Wszyscy myśliwi pilnują żeby nikt im nie kłusował. Wiadomo, że jak zacznie tym gospodarować gmina to myśliwy który będzie mógł zapolować w każdym innym miejscu będzie miał wszystko gdzieś. Będzie jeszcze większa komuna. Natomiast jest teraz taki paradoks, że jest bardzo dużo zwierzyny poza miejscami gdzie można polować czyli na terenach zurbanizowanych. Te zwierzęta w miastach to duża uciążliwość. Warto byłoby pomyśleć co zrobić żeby na te zwierzęta polować. Autor: Renegat godzina: 19:27 Właściciel zwierzyny będzie prowadził gospodarkę łowiecka bez kombinacji wypłacał pieniążki za szkody jeśli będzie mądry w co szczerze wątpię to jeszcze będzie mógł na tym zarobić patrząc na włodarzy Pzł kurczowo trzymających się swoich stołków . Autor: starzec godzina: 19:37 Jaki właściciel? Kto będzie tym właścicielem? Rolnik, który ma 15 ha? Oczywiście ten pzł I ci jego działacze to pasożyty. Są zbędni. Teraz jest tanio bo myśliwi robią sami I nikt im za to nie płaci, a przebywając w łowisku pilnują tej zwierzyny. Jak trzeba będzie za to wszystko zapłacić to zrobi się dużo drożej. Autor: Renegat godzina: 19:47 To zależy od regionu jest dużo gospodarstw po 10 h 15h trochę mniej 100 ale po 1000 też kilka jest a co jeśli by powiaty sprzedawały odstrzały z tym że mogłabyś zapłacić również roboczo godzinami wiem że bez zamordyzmu łowiectwo nie chce funkcjonować tylko że ten obecny zamordyzm dostał zadyszki . |