|
|
Poniedziałek
17.08.2026nr 229 (7687 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Zadania Ministerstwa Środowiska Autor: Jerzy2021 godzina: 09:01 1. Sensowne komentarze pod artykułami w mediach mają jak najbardziej sens. 2. W przypadku, gdy dochodzi do procedowania inicjatyw antyłowieckich w Sejmie, sensowne są także spotkania z Posłankami/Posłami do Sejmu RP i cierpliwe wyjaśnianie im punkt po punkcie, co oznaczają postulaty nakierowane na "poprawę" prawa łowieckiego. Jeżeli ich przekonamy, to mają oni dylemat, czy głosować uczciwie, czy wg umowy koalicyjnej. Jeżeli będą głosować wg umowy koalicyjnej, to przy następnym spotkaniu i rozmowie raczej nie będą z tego dumni. Mamy więc możliwości wpływu na ich postawy. 3. Jest jeszcze inna możliwość. Co roku organizowane są dożynki na terenach, gdzie polujemy. Nie jest żadnym problemem, aby na takich uroczystościach obecni byli przedstawiciele koła łowieckiego. Panie z Kół Gospodyń Wiejskich byłyby bardzo zadowolone, gdyby na taką uroczystość koło łowieckie sprezentowało im dzika na rożno. Na takie święta stawiają się także posłowie. Niech widzą, że umiemy dobrze współpracować z lokalną społecznością. 4. Można także zrobić ekskluzywne kiełbaski i konserwy i przed Bożym Narodzeniem sprezentować je współpracującym z nami rolnikom w terenie. Prezenty zapakowane w ładnych torebkach z motywem myśliwskim świadczyłyby o tym, że zależy nam na dobrej współpracy z nimi. 5. Możemy dzielić się na tym forum udokumentowanymi faktami i dokumentami do wykorzystania i wykazywać kłamstwa, półkłamstwa, manipulacje organizacji antyłowieckiej. Liczą się tylko fakty i dokumenty - nie opinie. My mamy argumenty i mamy możliwości wpływu na nastroje i ocenę naszej działalności w terenie. Jeżeli postaralibyśmy się wykorzystać efektywnie nasze możliwości, to organizacja antyłowiecka/ruch antyłowiecki nie będą mogli publicznie głosić, że społeczeństwo jest przeciw łowiectwu i oczekuje zmian w przestarzałym prawie i przestarzałej organizacji. Emocjonalni dyletanci działają z żelazną konsekwencją i od lat mając bardzo kruche podstawy, myśliwi natomiast mają mocne argumenty naukowe, gospodarcze i społeczne Wystarczy tylko działać uczciwie i konsekwentnie - także przez lata. Myślę, że Koledzy macie także jeszcze inne dobre pomysły. Możemy się nimi dzielić i działać. Warto jest mówić, co można zrobić, a nie, czego nie można zrobić. Autor: Jerzy2021 godzina: 10:45 Dodatkowo materiały ze spotkań z posłami w postaci udokumentowanej informacji, zdjęć z uroczystości dożynkowych czy prezentów dla rolników można byłoby udostępniać Naukowcom z Rady Naukowej przy NRŁ po to, aby - co bardzo ważne - po pierwsze czuli wsparcie z naszej strony a po drugie, dać Im gotowe materiały i argumenty do wykorzystania podczas rozmów w MŚ, że myśliwi są wśród ludzi, współpracują z nimi, działają w ich interesie i wcale nie spotykają się w społeczeństwie z powszechnym potępieniem łowiectwa. Przecież to prawda, sama prawda i tylko prawda. Autor: Dantek godzina: 11:26 A jak na razie myśliwi w PL czyli frajerzy są dymani z każdej strony - ze strony władz monopolistycznego PZŁa i ministerstw. Ileż można rozmawiać, gadać i gadać z argumentami naukowymi, gospodarczymi i społecznymi przy powszechnym potępieniu łowiectwa? Wystarczy na JEDEN ROK odwiesić broń na hak i nie zapłacić żadnych składek PZŁowi i tenut dzierżawnych, a wszystko wszyscy nagle zrozumieją. Prawda się objawi. Autor: Jerzy2021 godzina: 12:02 1. Można nie robić nic 2. Można robić coś 3. Można zastrajkować i odwiesić broń na rok na kołek. Ale wtedy przyjdą inni, chętnie za nas zapolują i za polowanie gotowi będą jeszcze słono płacić. Być może, że to byłoby nawet zgodne z ukrytym, pełzającym podejściem biznesowym niektórych organizacji. Wydaje mi się, że bez problemu i specjalnego wysiłku możemy zrobić wiele w swoim i społecznym interesie. Mamy wiedzę, znamy przepisy, znamy realia, umiemy pisać, rozmawiać, robić zdjęcia, skanować przesyłać je. Wystarczy robić coś, współpracować konstruktywnie i mówić, co się da zrobić, a nie co się nie da zrobić. Autor: Jerzy2021 godzina: 12:14 Sprostowanie: Komisji Naukowej przy NRŁ Autor: Jerzy2021 godzina: 12:38 Nawiasem mówiąc, to oprócz PZŁ nie mamy zbyt wielu innych sojuszników. Autor: Dantek godzina: 13:53 "Wydaje mi się, że bez problemu i specjalnego wysiłku możemy zrobić wiele w swoim i społecznym interesie." Źle sie wydaje. Jak to sojusznictwo PZŁa ma się do realiów życia szeregowych myśliwych i kół łowieckich, a dokładnie ich wkładu pracy i prywatnych pieniędzy wykładanych rok w rok dla państwa ? W żaden sposób nie widzę tego, zarówno w zrzeszeniu jak i na forum współpracy z ministerstwami. Politikierka uważa tylko na słupki procentowe, rolników trzyma w dystansie od siebie i PZŁa. Rolnicy już wyją z braku możliwości zbytu swoich produktów. Nowy "sojusz" dla myśliwych powstanie, gdy samorządy gminne przejmą gospodarkę populacjami zwierzyny łownej na administrowanych obszarach. Nie musiał byś należeć do takiego PZŁa, żeby polować, a profity z kalkulacji swobody i finansów szeregowego myśliwego w takim ujęciu - pozostawiam Tobie do przemyślenia. |