|
|
Poniedziałek
07.09.2026nr 250 (7708 ) ISSN 1734-6827 Dyskusje problemowe Temat: Dorożała odwołany Autor: August godzina: 10:22 Z perspektywy stricte komunistycznych teorii monopol jest zły, ponieważ służy wyłącznie zyskowi jednostek. Jednak z punktu widzenia członka PZŁ (czyli osoby wewnątrz systemu), monopol ustawowy okazuje się strukturą w pełni racjonalną, która maksymalizuje korzyści jednostki przy jednoczesnej minimalizacji jej osobistego ryzyka i kosztów. Przejście z pozycji outsidera (który żąda dostępu do rynku i głośno domaga się „wolności”) na pozycję insidera (który zaczyna bronić status quo) to klasyczny mechanizm socjologiczny i ekonomiczny. Zaproponuję jednak portalowym komunistom bezkompromisowe spojrzenie na ten mechanizm przez pryzmat czystej pragmatyki. Dla członka organizacji takiej jak Polski Związek Łowiecki monopol państwowy działa jak tarcza antyrynkowa. Gdyby obwody łowieckie były licytowane na wolnym rynku (tak jak ma to miejsce w niektórych modelach komercyjnych za granicą), przeciętny krajowy pasjonat zostałby natychmiast wypchnięty z sektora przez zamożnych biznesmenów. Łowiectwo to przecież gałąź gospodarki z olbrzymim, wielomilionowym potencjałem – oczywiście pod warunkiem prywatnego zarządzania i do momentu wyczerpania zapasów wolno żyjącej zwierzyny. Nawet perspektywa jednej dekady z zamożną turystyką łowiecką stanowi doskonałą okazję inwestycyjną do ulokowania kapitału w prawie do polowania.Dziś „komuchowi” monopol PZŁ gwarantuje dostęp do zasobów po cenie administracyjnej (w ramach składki członkowskiej), a nie rynkowej. Z punktu widzenia elementarnej ekonomii walka o utrzymanie tego monopolu jest dla członka jedynym logicznym i opłacalnym zachowaniem. Nie sposób przy tym nie wspomnieć, że w samym PZŁ optyka zmienia się w zależności od miejsca zajmowanego w hierarchii. W ekonomii zjawisko to opisuje się jako barierę wejścia: gdy jesteś na zewnątrz (np. dopiero kandydujesz), monopol wydaje się niesprawiedliwy, rynkowo nieefektywny oraz ograniczający Twoje hobby lub biznes. Gdy jednak przekraczasz próg i stajesz się częścią tego instytucjonalnego monopolu, koszty wejścia (włożony czas, zdane egzaminy, wyrobione układy i wydane pieniądze) stają się Twoją osobistą inwestycją. W tym momencie wprowadzenie wolnej konkurencji oznaczałoby natychmiastową dewaluację Twojej ciężko zdobytej pozycji, czego naturalnie wolisz uniknąć. No chyba że jednak kandydujesz do miana ''boskiego wiatru ''. Autor: August godzina: 10:22 x 2 sorry Autor: ULMUS godzina: 10:44 Nie odwołany, tylko złożył dymisję i nie będzie ponosił żadnej konsekwencji za soje "sukcesy" - to jest problem wszystkich polskich ministrów - całkowita bezkarność. Zastąpi go jakaś inna "dorożała" i nic się nie zmieni. Problem polega na tym, że mimo że myśliwych jest w Polsce 140 tysięcy to PZŁ nie odważył się lub nie wpadł na pomysł "obywatelskiego projektu ustawy" modernizującej łowiectwo w Polsce, popularyzującej łowiectwo w Polsce, ułatwiając dostęp do broni dla cywili w Polsce, wypuszczające tanią dziczyznę na rynek, promującej dziczyznę, chroniącej myśliwych przed atakami ekoterroli itd, itd, itd. Wystarczy zebrać 100 tys podpisów i zrobić cztery debaty w mediach. Media to już nie jest problem od kiedy monopol medialny wszelki tradycyjnych telewizji przestał istnieć dzięki internetom. Autor: August godzina: 10:53 Sama wymiana kadr zarządzających może przynieść jedynie chwilową zmianę wizerunkową lub proceduralną. Głęboki podział społeczny oraz powtarzające się kryzysy wokół Polskiego Związku Łowieckiego (PZŁ) sugerują, że sama konstrukcja prawno-organizacyjna polskiego łowiectwa wymaga głębokiej, systemowej modernizacji, aby odpowiadała realiom XXI wieku. Bezpośredni wybór Łowczego Krajowego przez członków PZŁ nie jest obecnie możliwy, jeśli chcemy całkowicie pominąć lub ominąć aktualne zapisy statutowe. Wszelkie procedury wyboru organów zrzeszenia muszą opierać się na obowiązującym prawie. Istnieją jednak dwie legalne ścieżki, które w przyszłości mogłyby umożliwić wprowadzenie takich wyborów bezpośrednich: Zmiana Statutu PZŁ (ścieżka wewnętrzna) Aby wprowadzić wybory bezpośrednie, należy najpierw zmienić obecny Statut Polskiego Związku Łowieckiego. Kompetencje w tym zakresie posiada Krajowy Zjazd Delegatów PZŁ. Aby to osiągnąć, należy zgłosić projekt zmian w statucie (np. poprzez okręgowe zjazdy delegatów lub Naczelną Radę Łowiecką). Następnie Krajowy Zjazd Delegatów musi uchwalić nowe przepisy odpowiednią większością głosów, a nowy statut musi zostać zatwierdzony przez Ministra Klimatu i Środowiska jako organ nadzorujący. Zmiana ustawy Prawo łowieckie (ścieżka zewnętrzna) Struktura PZŁ i rola Łowczego Krajowego są ściśle powiązane z ustawą Prawo łowieckie. Zmiana zasad wyboru może więc nastąpić odgórnie poprzez parlament (decyzją Sejmu, Senatu oraz Prezydenta RP). Narzędziem do tego jest inicjatywa ustawodawcza – można złożyć obywatelski projekt ustawy (co wymaga zebrania 100 000 podpisów obywateli) lub lobbować u posłów bądź właściwego ministra o podjęcie takiej inicjatywy. Nowelizacja musiałaby wprost nakazać PZŁ organizację powszechnych i bezpośrednich wyborów Łowczego Krajowego przez wszystkich myśliwych. Ponieważ ustawa ma pierwszeństwo przed Statutem PZŁ, zmiana ta wymusiłaby automatyczne dostosowanie przepisów wewnętrznych tej „bierutowskiej” organizacji. Autor: Dantek godzina: 12:29 Ssłowotwórstwem G.Brauna to będzie tak: Patologiczno-bolszewicko-bierutowsko-kołchozowo-kolesiowskiej organizacji. Te zjazdy to teatrzyk dla durnowatych frajerów. Na ostatnim jakim byłem kanapki zaserwowali, bo dywagowali ws. Cieplaka. 5 godzin pierd... nia o niczym, a ludzi q.... ca brała. I tak zmarnowany czas i tak. Farsa - kolejne propozycje zmian statutu. Gdzie gaśnica ? !!! Ta organizacja nadaje się tylko do zaorania. ULMUS wspomniał z jaka inicjatywą powinna ta ŁOrganizacja zadziałać. Ale cóż, potwierdza się nieróbstwo nierobów i w szczególności ich indolencja. Zebrali kilku youtuberów na pomoc w kreowaniu wizerunku :-)))))))) Czyjego się pytam? Wpierd.....ją się między wódkę a zakąskę tym, co krytykują. Nawet jakieś ostrzeżenia padły w stosunku do myśliwych, którzy ich krytukują m.in. za nieróbstwo i indolencję. Następnymi zachęcanymi do współpracy z PZŁ będą chyba służby ABW i CBA z pegasusem. Autor: pięta godzina: 12:33 W historii zachowało się takie słynne kilka zdań kiedy to zasztyletowany cesarz Rzymu wypowiedział do swego przyjaciela takie oto słowa "I Ty Brutusie "...i per analogia sympatyczny kolego Auguscie na samym końcu swojego wpisu umieściłeś mały wtręt o tym modelu Bierutowskim /Czy to było potrzebne wszak wszyscy logicznie myślący ludzie /a już myśliwi w szczególności / powinni wiedzieć w jakich to czasach onegdaj po II wojnie światowej przyszło nam żyć i gdzie geograficznie był położony kraj zwany POLSKĄ ! Wtedy takie było prawo, a niezależnie od wszystkiego ludzie chcieli żyć a ówczesne pokolenie myśliwych chciało polować .Lata mijały a myśliwi pod tym złym w/g niektórych prawem działali,polowali,likwidowali a następnie przez całe lata płacili za szkody nagle teraz jakoś dziwnie uwiera niektórym ten dawno miniony okres.Co do pozostałej treści pańskiego wpisu nie mam uwag i z całego serca te propozycje popieram .Teraz trzeba inteligentnie rozpracować przez nasze środowisko owego WROGA, który chce Nas zniszczyć i to co zostało wypracowane przez pokolenia polskich leśników i myśliwych a nie w kółko Macieju odgrzewać stare kotlety. o Bierucie i jego słusznie minionych czasach .Myślę,ze napisałem to dosyć jasno by to zrozumiał nawet ubiegłoroczny maturzysta.Pozdrawiam DB Autor: WIARUS godzina: 14:09 Panie pięta - każdy gdzieś w tej klasyfikacji poniżej się lokuje - to a propos ubiegłorocznych maturzystów żeby nie było myśliwych ;-), ich przedstawicieli w kołowych i związkowych władzach ;-) ![]() Autor: starzec godzina: 14:29 S. Ćwik wiceministrem w MKiŚ. Co do wpisu jaki to monopol jest dobry dla myśliwych to napiszę tak. Miałem na myśli ten monopol, który polega na tym, że jest przymus przynależności do pzł żeby móc polować. Dlatego władze pzł nie muszą się w żaden sposób starać żeby dotychczasowi członkowie nie odeszli do konkurencji i żeby przyciągać nowych. A także ten monopol, że nie ma innej organizacji reprezentującej oficjalnie myśliwych. Wypisywanie jaki to monopol jest dobry dla członków pzła to kolejna bujda bo im więcej polujących to potencjalnie większa siła myśliwych. Nie będę pisał jak wygląda teraz przyjmowanie nowych członków do kół bo kto jest w tym środowisku ten wie, że to często patologia. A pisanie jakby to trudno było polować gdyby nie było monopolu to propaganda. Myślę, że liczba myśliwych by nie zmalała, ale wzrosła. |