|
|
Niedziela
08.03.2026nr 067 (7525 ) ISSN 1734-6827 Wiedza i edukacja Temat: Wilk - uśmiercanie Autor: borowik godzina: 13:36 Kolego Robert123 Z eutanazją zwierząt z wypadków komunikacyjnych problem nie leży w preparacie do tego używanym. Cały kłopot polega na organizacji tych działań. Urzędy Gmin zawierają odpowiednie umowy z lekarzami weterynarii, którzy na terenie danej gminy powinni do takich przypadków być wzywani. Lekarz taki powinien mieć strzelbę Palmera bo przecież do rannego wilka nie podejdzie i nie zrobi mu zastrzyku. Mało jest w Polsce gmin na terenie, których działają duże lecznice weterynaryjne z wieloosobową obsadą, czynne całą dobę, 365 dni w roku. Teoretycznie lekarz weterynarii, który podpisał z gminą umowę powinien cały czas być do dyspozycji. W praktyce jest to prawie niemożliwe. Ściągnięcie go może trwać kilka godzin i najczęściej tak jest. W tym czasie zwierzę jest bez pomocy bo wszyscy czekają. Mógłby go zastrzelić policjant (przepisy zezwalają, ma broń) ale woli tego nie robić bo nie chce mieć kłopotów. |