strona główna forum dyskusyjne


























Wszystkie zdjęcia działu: polowania



autor: gregautor: gregautor: gregautor: gregautor: greg
Po rozrzuceniu patrochów odstawiłem Zielonego Jelenia do lasu, a sam wróciłem na ambonkę. Słońce właśnie zachodziło. . . . . . .Ambonka stoi na skraju sporego kompleksu leśnego. Dalej ciągną się pola i łąki. Obok jest błotko na którym wiosną lądują kaczuchy.Te krzaczki po prawej stronie zdjęcia rosną właśnie na skraju błotka, jutro jego skrajem posznuruje pierwszy lisek . . . . .Ale póki co na nęcisku pustawo, mróz łapie coraz mocniej, a niebo przybiera coraz bardziej fantastyczne kolory.
autor: gregautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłysz
Jedyny przejaw ruchu to latające samoloty. Nawet się nie zmierzyłem, słowo.Cisza, spokój, dupka marźnie . . . . . Postanowiłem wrócić do domu.Przyjechałem następnego dnia przed południem, Zielonego Jelenia zostawiłem, po sprawdzeniu wiatru, 1,5 km od ambony, resztę drogi poszedłem na piechotę. Po drodze podchodziłem liska na ugorze, podczołgałem się na około 120 metrów, wtedy lisiura się położył i tak sobie leżeliśmy razem. Nie strzelałem bo nie miałem dobrego kulochwytu. Potem on się podniósł i błyskawicznie się ewakuował, wyraźnie czymś zainteresowany. Cóż było robić, ja też sobie poszedłem. . . . . .Ambonka w promieniach słońca wyglądała niezwykle obiecująco . . . . Pierwszy lisek przyszedł od strony pól, stanął na blat i został w ogniu. Drugi wyłonił się z lasu i ciągle miałem go na kulawy sztych więc nie strzelałem. Dopiero kiedy próbował wrócić do tego lasku na skraju na chwilę przystanął pokazując komorę na blat. Po strzale zsunął się ze skarpy między krzaczki . . . . .
autor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłysz
Podciągnąłem liska do drugiego, leżącego na polu, i zrobiłem fotkę z odmiennej perspektywy. Ten bliżej leżący lisek to właśnie ten strzelony na polu.A to właśnie to opisywane wcześniej błotko . . . .  Tędy, po lewej, podciągnął pierwszy lisek.Lisy pozostawiłem na skraju drogi i poszedłem po Zielonego Jelenia,  doszedłem do wniosku, że starczy emocji na jeden dzień . . . . Ostatnie przygotowania transportowe. Jednorazowe rękawiczki wożę zawsze ze sobą. Zawsze ich używam, kiedy rozdaję kiełbasę przy ognisku . . . A wracając do domku przypominałem sobie piękny zimowy wieczór z dnia poprzedniego. 
Darz Bór !
autor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłyszautor: Kłysz
pierwszy zając kolegi Szymona do tego na polowaniu Hubertowskim :)pokot z Hubertusaza chwile doniosą 11 szaraka :)król polowania pozyskał 2 lisy i dwa zające
autor: Szortautor: Szortautor: Szortautor: Szortautor: Szort
i pamiatkowa fotka 3 lisy i 11 szarakówmój pierwszy szarak :) i w domu ze swoim szarakiem
autor: Szortautor: Szortautor: Szortautor: Szortautor: Szort

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>> Wróć do wszystkich galerii działu: polowania

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.