strona główna forum dyskusyjne


























Zdjęcia ostatnio dodane



Kaczorek albinosek zniknął, ale to raczej nie wina liska, lecz pogody - rozlewiska zamarzły, więc ptactwo siedzi na głębszych wodach. A lisy na zimowiskach prawie wcale nie polują, tylko 'zbierają' kalekie ptaki, chore lub z uszkodzonymi skrzydłami.Kaczorek albinosek zniknął, ale to raczej nie wina liska, lecz pogody - rozlewiska zamarzły, więc ptactwo siedzi na głębszych wodach. A lisy na zimowiskach prawie wcale nie polują, tylko 'zbierają' kalekie ptaki, chore lub z uszkodzonymi skrzydłami.Kaczorek albinosek zniknął, ale to raczej nie wina liska, lecz pogody - rozlewiska zamarzły, więc ptactwo siedzi na głębszych wodach. A lisy na zimowiskach prawie wcale nie polują, tylko 'zbierają' kalekie ptaki, chore lub z uszkodzonymi skrzydłami.Pierwszy dublet kulowy syna.
17-12-17 19:22
autor: sumada
17-12-17 18:12
autor: rales
17-12-17 18:12
autor: rales
17-12-17 18:12
autor: rales
17-12-17 18:11
autor: rales
Był czas gdy o tej porze pojawiały się zdjęcia parostków. Kilku zbieraczy pasjonatów je zamieszczało. Coś się zmieniło.
16-12-17 21:41
autor: sumada
16-12-17 21:04
autor: sumada
16-12-17 20:26
autor: Smyk"
16-12-17 20:26
autor: Smyk"
16-12-17 20:26
autor: Smyk"
 Kolega poprosił o oprawienie parostków.Mój najlepszy jenot - tylko jeden w okręgu okazał się być od niego mocniejszy.Z lamusa koleżanki. Czerep rogacza (znaleziony zimą, bodaj ofiara psów), który zmumifikowany dobrych parę lat czekał na strychu na preparację. Stan wyjściowy...
16-12-17 20:26
autor: Smyk"
16-12-17 20:26
autor: Smyk"
16-12-17 00:46
autor: zoil
16-12-17 00:46
autor: zoil
16-12-17 00:46
autor: zoil
... i finalny.Jenot napotkany podczas świątecznego spaceru. Obyło się bez strzału, a dla Patona - bez kuracji przeciwparchowej (bo przeszedł ją trzy tygodnie wcześniej, po zdławieniu "liszajowatego" rudzielca na zbiorówce). Gdy podszedłem do Patoniastego w pierwszej chwili nie bardzo wiedziałem co trzyma w kufie.Po takim strzale psy z reguły nie mają zbyt wiele roboty.Taka sytuacja . Złocieniec odwiedził ten ktoś , ten tajemniczy łoś :-)
16-12-17 00:46
autor: zoil
16-12-17 00:36
autor: zoil
16-12-17 00:36
autor: zoil
15-12-17 21:12
autor: Basior 1
15-12-17 18:18
autor: sumada
Pierwszy medal Kasi. Mama i córcia nie kryją zadowolenia 😀
Gratuluję.  Darzbór !!!Kaczka - najbliższa, nieco z prawej, tez trochę dziwnie wybarwiona od spodu.Albinosek.Z prawej również kaczka nieco jaśniej wybarwiona od spodu.
15-12-17 09:42
autor: Felek
15-12-17 08:43
autor: rales
15-12-17 08:43
autor: rales
15-12-17 08:43
autor: rales
15-12-17 08:20
autor: o.m.c. stażysta
Okazałe haki z niemniej okazałej samury. Dodniówka w ostatni dzień sezonu na rogacze sprzed ośmiu lat. Widziałem 30 kozłów, większość nawet strzałowych, ale niespodzianka czekała mnie na samym końcu. Taki medalowiec pędzał za jakąś spóźnialską  gońką. Spotkanie przypadkowe, krótkie, nasze pierwsze i ostatnie.2009 rok, październikowa pełnia. Skarlały wycinek strzelony pod dębami, między świece. Lewa tylna rapeta podkurczona, wybita kość nanizana przez skórę i zanikające mięśnie. Efekt albo wypadku komunikacyjnego, albo spotkania z mało wprawnym strzelcem. Zajścia na tyle dawnego, że kość zdążyła już zazielenieć. Jedyny ślad traumatycznych dni dzika, bo sam pojedynek mimo niewielkich rozmiarów mocno spaśny. Nawet jeśli to nie szarża, dzik sadzący pod nogi myśliwego zawsze wpływa na ich "miękkość". Odległość od zestrzału do mojego "stanowiska" - 5 m (widoczne tu ostatnie leże jeszcze bliżej mych nóg). Szczęśliwie dla strzelca oba punkty w najwidniejszym skrawku młodnika. Gehenna przy wyciąganiu trofeum .
15-12-17 08:19
autor: o.m.c. stażysta
15-12-17 01:05
autor: zoil
15-12-17 01:05
autor: zoil
15-12-17 01:05
autor: zoil
15-12-17 00:52
autor: zoil

Wróć do wyboru galerii      następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
Copyright(c) 2001-2015 P&H Limited Sp. z o.o.