strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Wiosna idzie - mrówki się wyroiły.
02-04-20 21:36
autor: rales

ocena:
autor: sumada
03-04-20 18:08

02-04-20 15:49
autor: sumada
Morderca!
ocena:
autor: cezet3
03-04-20 17:37
Wczoraj, tj 1 IV, zaczął się nowy sezon na strzelnicy. Oprócz zwykłego treningu sprawdziłem, jak moje Scandium sprawdzi się jako broń na indyki - miałem w maju lecieć na konferencję, a po konferencji zapolować na wiosennego indora - przez zarazę nic z tego.. W USA indyki strzela się dość drobnym śrutem nr '5', '4' i '3' wg polskiej numeracji, bijąc w łeb i szyję. Nie wiem, dlaczego nie strzelają ich bardzo grubym śrutem - dropie są trochę większe, i strzelano je śrutem 4,50 mm.. W każdym razie - przepisów trzeba przestrzegać, więc Amerykanie mają specjalną broń naboje na indyki - bardzo gęsto bijące czoki extra-full i naboje z bardzo ciężkimi naważkami śrutu. Bo wg zaleceń trzeba regularnie trafiać w mózgoczaszkę i kręgosłup szyjny na tarczy przynajmniej 3 śrucinami, ale lepiej 5. Wiedziałem, że mój pełen czok i nabój z 32 gramami śrutu średnio nadawałby się na takie łowy, ale postanowiłem sprawdzić. I okazało się, że górną granicą strzału byłaby odległość 20 metrów - a ponoć jest dużo broni/czoków/naboi pozwalających strzelać nawet na ponad 50 metrów.. Z drugiej strony - jak widać po ilości trafień kartki A4, na te 20 metrów kaczka czy cietrzew byłyby mocno postrzelane, nie poluję z tym czokiem.. Pozostało pomarzyć, że może za rok zapoluję na indora.
02-04-20 21:37
autor: rales
P.S. Masz może dostęp do takiej tarczy w formacie .pdf i rozmiarze odpowiednim, żeby wydrukować na papierze A3?
ocena:
autor: Nostis
03-04-20 12:29
Wczoraj, tj 1 IV, zaczął się nowy sezon na strzelnicy. Oprócz zwykłego treningu sprawdziłem, jak moje Scandium sprawdzi się jako broń na indyki - miałem w maju lecieć na konferencję, a po konferencji zapolować na wiosennego indora - przez zarazę nic z tego.. W USA indyki strzela się dość drobnym śrutem nr '5', '4' i '3' wg polskiej numeracji, bijąc w łeb i szyję. Nie wiem, dlaczego nie strzelają ich bardzo grubym śrutem - dropie są trochę większe, i strzelano je śrutem 4,50 mm.. W każdym razie - przepisów trzeba przestrzegać, więc Amerykanie mają specjalną broń naboje na indyki - bardzo gęsto bijące czoki extra-full i naboje z bardzo ciężkimi naważkami śrutu. Bo wg zaleceń trzeba regularnie trafiać w mózgoczaszkę i kręgosłup szyjny na tarczy przynajmniej 3 śrucinami, ale lepiej 5. Wiedziałem, że mój pełen czok i nabój z 32 gramami śrutu średnio nadawałby się na takie łowy, ale postanowiłem sprawdzić. I okazało się, że górną granicą strzału byłaby odległość 20 metrów - a ponoć jest dużo broni/czoków/naboi pozwalających strzelać nawet na ponad 50 metrów.. Z drugiej strony - jak widać po ilości trafień kartki A4, na te 20 metrów kaczka czy cietrzew byłyby mocno postrzelane, nie poluję z tym czokiem.. Pozostało pomarzyć, że może za rok zapoluję na indora.
02-04-20 21:37
autor: rales
Hmm... Pokrycie dość "dżdżownicowate" jak na taką odległość i grubość śrutu. Próbowałeś strzelać z innej amunicji? Dużo poluję na drapieżniki z broni śrutowej i u mnie dobrze sprawdza się ROTTWEIL SPECIAL 36 12/70 (mam odłożone do testów kilkanaście rodzajów amunicji o śrucie grubości 3,5 mm), chociaż ze względu na dużą niechęć do każdej mojej działalności, która wpływa na większą produkcję plastiku, przerzucę się na ROTTWEIL WAIDMANNSHEIL PAPPE 12/70 (jeszcze nie testowałem).
ocena:
autor: Nostis
03-04-20 12:12

04-10-06 10:35
autor: rob1
Ale zieleni!
ocena:
autor: rales
02-04-20 21:34

04-10-06 10:35
autor: rob1
to lubię
ocena:
autor: biczu
02-04-20 20:32

01-04-20 19:01
autor: loftką _go

ocena:
autor: zastrzyk
02-04-20 20:32

02-04-20 15:49
autor: sumada
Fajny diabełek
ocena:
autor: zastrzyk
02-04-20 20:31
Zdjęcie 97.
Zrzuty sambara cejlońskiego. Znaleźliśmy ich kilkanaście, i jeszcze więcej zrzutów axisa. Czekaliśmy na zgodę z ministerstwa na wywóz, ale..się nie doczekaliśmy, więc i zrzuty, i kilkanaście kilogramów pięknych muszli zostało w kępie bambusów..
Pełen opis w 'opisie galerii'.
30-03-20 22:25
autor: rales
Szkoda
ocena:
autor: zastrzyk
02-04-20 20:31
Zdjęcie 94. 
A to wejście do muzeum. Czaszka słonia cejlońskiego - syn wskazuje zębodół po słoniowym ciosie - rzadkość na Cejlonie, bo tu tylko 7-8% samców ma ciosy, a u samic to niesamowita rzadkość. Kość słoniowa jest własnością państwa Sri Lanka, na pewno wszystkich słoni dzikich - nie zdołałem się dowiedzieć, jak jest z własnością kości słoniowej ze słoni domowych.
Pełen opis w 'opisie galerii'.
30-03-20 22:17
autor: rales

ocena:
autor: zastrzyk
02-04-20 20:30

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.