strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Pierwsze efekty polowania na lisy... Prawda że cieszy oko
14-04-09 21:37
autor: ketiw11
Widział ktoś jeszcze te ptaki?
ocena:
autor: IRYDA
05-01-20 15:16
No  i zaczęło się, jest  ósma rano, sypie bez litości i tak ma padać cały dzień. Na moim pic upie jest  już 15 cm, pół metra  mamy  dziś jak w banku.
31-12-19 14:04
autor: Ziggy
Chciałoby się takiej zimy...
ocena:
autor: mariandzik
03-01-20 15:01
7+8
27-12-19 19:46
autor: sumada

ocena:
autor: normaisako987
01-01-20 22:30
Mój taras, wygląda to pięknie, tylko że trzeba brać się za łopatę i do roboty.
31-12-19 14:04
autor: Ziggy
Jak to co? Mónka. Ziggy mónke wysypał :) Ależ poświęcenie. Ale myśliwi tacy są - poświęcają się dla idei
ocena:
autor: S.N.F
01-01-20 18:50
Mój taras, wygląda to pięknie, tylko że trzeba brać się za łopatę i do roboty.
31-12-19 14:04
autor: Ziggy
Muszę sobie przypomnieć jak to białe się nazywa
ocena:
autor: sumada
01-01-20 09:31
Po raz pierwszy starszy syn został królem polowania, w wieku lat 17. Po kolei: zaproszono nas na dwudniowe Polowanie Mikołajkowe. Jest to ogromna atrakcja dla dzieci, bo w sobotę po łowach przyjeżdża święty Mikołaj - niestety na skuterze śnieżnym, a nie saniach zaprzęgniętych w renifery, i rozdaje prezenty. Dzieciom - dostarczone przez rodziców czy dziadków, a myśliwym te, które przed polowaniem zostały wrzucone do wora. Miały to być przedmioty wartości około 200 SEK. Ja dostałem dokładnie tą samą paczuszkę, którą wrzuciłem rano, i o dziwo zawartość się nie zmieniła ;-) A wszystko to przy ognisku obok koliby w tajdze, na ognisku pieką się steki z łosia, nad nami piękny prawie pełny księżyc, przymrozek -17'C.. A teraz o samym polowaniu: jako że tu jest widno tylko przez 4 godziny, od 10 do 14, są tylko dwa mioty każdego dnia. Strzelamy tylko śrutem - ale w Szwecji można śrutem i do saren, i do rysi - lecz nie było rysia w planie. Już w pierwszym miocie syn strzelił tego kozła-jednorożca, druga tykę zrzucił wcześniej. W Szwecji nie ma 'ostatniego kęsa' ani 'pieczęci', więc dobrze widać miejsce trafienia: nasada karku jak najdalej od łba - nie chciał rozbić trofeum. 15 metrów, Pionkowska '1', półczok, kaliber '16'. W drugim miocie widziałem trochę zasypane tropy rosomaka. W niedzielę w drugim miocie wzdłuż linii myśliwych przeszedł niedźwiedź. Prawie każdy myśliwy miał na stanowisku dziecię lub wnuka, ale tu niedźwiedzi jest dużo, więc chyba wszystkie dzieci widziały je już wcześniej. Podobnie jak łosie - było ich może i 20 - ale polowaliśmy tylko śrutem.. Na pokocie:
- 5 saren, oprócz kozła synka jeszcze jeden kozioł, roczny szpicak (z obydwoma parostkami) i 3 koźlęta. Kóz z założenia w Skandynawii strzela się niewiele.
- 1 tumak
- 17 zajęcy: 16 bielaków i 1 szarak - coraz bardziej prą na północ :-(
- 7 głuszców
- 4 pardwy mszarne
- 1 cietrzew
- 1 jarząbek.
Zdjęć z imprezy, a nawet z pokotu nie wrzucę - z powodu RODO, łowczy zabronił..
Oczywiście na stanowisku młodszy miał na sobie maskującą białą narzutę, ale za duża, więc chodził bez niej.
Sam kozioł duży - zgodnie z regułą Bergmana. Ten w drugiej głowie waży 24 kilogramy - wciąż sporo mniej, niż na Dalekiej Północy, tam patroszone przekraczają niekiedy 30 kg. I zrzucają parostki później, niż w Polsce, o jakieś 2-3 tygodnie.
09-12-19 17:41
autor: rales
Zuch. Wie skąd bierze się mięso. A godziny spędzone w kniei bezcenne. Będzie lepiej rozumiał co dzieje się w przyrodzie
ocena:
autor: sumada
31-12-19 15:23

25-12-19 12:08
autor: sumada

ocena:
autor: o.m.c. stażysta
31-12-19 12:54
Po raz pierwszy starszy syn został królem polowania, w wieku lat 17. Po kolei: zaproszono nas na dwudniowe Polowanie Mikołajkowe. Jest to ogromna atrakcja dla dzieci, bo w sobotę po łowach przyjeżdża święty Mikołaj - niestety na skuterze śnieżnym, a nie saniach zaprzęgniętych w renifery, i rozdaje prezenty. Dzieciom - dostarczone przez rodziców czy dziadków, a myśliwym te, które przed polowaniem zostały wrzucone do wora. Miały to być przedmioty wartości około 200 SEK. Ja dostałem dokładnie tą samą paczuszkę, którą wrzuciłem rano, i o dziwo zawartość się nie zmieniła ;-) A wszystko to przy ognisku obok koliby w tajdze, na ognisku pieką się steki z łosia, nad nami piękny prawie pełny księżyc, przymrozek -17'C.. A teraz o samym polowaniu: jako że tu jest widno tylko przez 4 godziny, od 10 do 14, są tylko dwa mioty każdego dnia. Strzelamy tylko śrutem - ale w Szwecji można śrutem i do saren, i do rysi - lecz nie było rysia w planie. Już w pierwszym miocie syn strzelił tego kozła-jednorożca, druga tykę zrzucił wcześniej. W Szwecji nie ma 'ostatniego kęsa' ani 'pieczęci', więc dobrze widać miejsce trafienia: nasada karku jak najdalej od łba - nie chciał rozbić trofeum. 15 metrów, Pionkowska '1', półczok, kaliber '16'. W drugim miocie widziałem trochę zasypane tropy rosomaka. W niedzielę w drugim miocie wzdłuż linii myśliwych przeszedł niedźwiedź. Prawie każdy myśliwy miał na stanowisku dziecię lub wnuka, ale tu niedźwiedzi jest dużo, więc chyba wszystkie dzieci widziały je już wcześniej. Podobnie jak łosie - było ich może i 20 - ale polowaliśmy tylko śrutem.. Na pokocie:
- 5 saren, oprócz kozła synka jeszcze jeden kozioł, roczny szpicak (z obydwoma parostkami) i 3 koźlęta. Kóz z założenia w Skandynawii strzela się niewiele.
- 1 tumak
- 17 zajęcy: 16 bielaków i 1 szarak - coraz bardziej prą na północ :-(
- 7 głuszców
- 4 pardwy mszarne
- 1 cietrzew
- 1 jarząbek.
Zdjęć z imprezy, a nawet z pokotu nie wrzucę - z powodu RODO, łowczy zabronił..
Oczywiście na stanowisku młodszy miał na sobie maskującą białą narzutę, ale za duża, więc chodził bez niej.
Sam kozioł duży - zgodnie z regułą Bergmana. Ten w drugiej głowie waży 24 kilogramy - wciąż sporo mniej, niż na Dalekiej Północy, tam patroszone przekraczają niekiedy 30 kg. I zrzucają parostki później, niż w Polsce, o jakieś 2-3 tygodnie.
09-12-19 17:41
autor: rales
Tak trzymać. Im więcej czasu młody spędzi w lesie z bratem i ojcem a mniej przed komputerem tym lepiej dla niego. Dziecku wciągniętemu we współczesne gry zaciera się często granica między rzeczywistością a fikcją, śmierć zwierzęcia czy człowieka staje się tylko kolejnym levelem do bezrefleksyjnego przjscia
ocena:
autor: MARS
30-12-19 11:54

25-12-19 12:08
autor: sumada
Gotowy brelok. :-)
ocena:
autor: mariandzik
30-12-19 09:14

15-05-06 15:09
autor: fotolas

ocena:
autor: broni
29-12-19 22:49

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.