strona główna forum dyskusyjne


























Ostatnio dodane komentarze


Komentarze w/g numeru zdjęcia:
  
Słowa w komentarzach:
  
Komentarze użytkownika:
  


Muflon wedle życzenia :)
28-02-18 15:39
autor: tomek93

ocena:
autor: g1piecia
12-05-18 21:12

28-02-18 15:52
autor: tomek93

ocena:
autor: g1piecia
12-05-18 21:12

12-05-18 06:32
autor: o.m.c. stażysta

ocena:
autor: stif
12-05-18 20:01
Bernikle białolice, w tle gęgawy - można porównać wielkość.
10-05-18 18:45
autor: rales
Po czym poznajesz że te gęgawy sa stare ? z obserwacji (widziałeś że miały młode) czy może wizualnie?
ocena:
autor: pablo~
12-05-18 17:34
No i się zaczęło...
11-05-18 12:33
autor: Falconetti007

ocena:
autor: błażej
12-05-18 17:23

12-05-18 06:32
autor: o.m.c. stażysta

ocena:
autor: błażej
12-05-18 17:21

12-05-18 06:32
autor: o.m.c. stażysta

ocena:
autor: Senior56
12-05-18 17:05
Pierwsze majowe polowanie…
Majowy poranek. Na polach położonych nieopodal miejscowości Chlebowo czuć było chłód wiosennego poranka. Na podchód wybrałem się około godziny czwartej , w czasie gdzie noc powoli odpływała, a niebo zaczęło oblewać się pierwszymi promieniami brzasku. We mgle powoli rysowały się kształty wyschniętych stawów, które rozpościerały się wzdłuż ścieżki rowerowej, którą rozpocząłem swój poranny spacer. W oddali słychać było klangor koncertujących tam żurawi oraz szczek poddenerowanych moją obecnością saren. Obraz scenerii z podkładem muzycznym otaczającej mnie przyrody powodował tzw. „ciary na plecach”. Doszedłem do miejsca gdzie ubiegłej nocy widziałem ładną watahę beztrosko żerujących dzików, które niepłoszone, zajęte swoimi sprawami minęły mnie w niewielkiej odległości. Niestety byłem wypisany w innym rewirze, więc pozostało mi tylko odprowadzić dziki wzrokiem ,które po chwili zniknęły w ciemnościach mrocznego lasu. Tego poranka już ich tam nie było. W akompaniamencie bytujących tam ptaków ruszyłem dalej. Po pokonaniu kolejnych kilku set metrów, oczom mym ukazało się kilka niewielkich dzików, które jakby ospale wracały do miejsca swojej dziennej ostoi, ciskając co jakiś czas swoje gwizdy w miękką trawę pokrytą poranną rosą. Szybkie rozpoznanie - 7 przelatków. Iglica sztucera naciągnięta, krzyż na komorze jednego z nich-pada strzał !!! Dziki nic sobie z niego nie robiąc odchodzą kilkanaście metrów za niewielką górkę. Czyżby pierwsze pudło z Sauera ? Szybkim krokiem zmierzam w kierunku niewielkiego wzniesienia , za którym straciłem kontakt wzrokowy z dzikami by zorientować się w sytuacji. Po kilkunastu sekundach ujrzałem moje dziki, które niewiele sobie robiąc z huku Sauera w dalszym ciągu z wielkim zainteresowaniem szukały czegoś w podmokłych trawach. Pada kolejny strzał!!! Tym razem wataha w wielkim popłochu podąża w kierunku pobliskich bagien. Teraz do akcji wkracza Furia - mój labrador, który nierozłącznie towarzyszy mi w każdych łowach. Przy każdym z tych strzałów grzecznie siedziała przy nodze, bacznie obserwując rozwój sytuacji. Pies po kilkunastu sekundach wskazuje mi miejsce jednego, a następnie drugiego dzika, którego dzięki życzliwości św. Huberta udało mi się strzelić tego poranka.
Darz Bór
10-05-18 18:38
autor: Basior 1
Ad. MARS: Ja polowałem u Radka kilka dni póżniej. Dzików i fotki gratuluję 😀 Darzbór 🌲🌲🌲
ocena:
autor: Felek
12-05-18 16:13

11-05-18 18:43
autor: sumada

ocena:
autor: piurek
12-05-18 15:42
Pierwsze majowe polowanie…
Majowy poranek. Na polach położonych nieopodal miejscowości Chlebowo czuć było chłód wiosennego poranka. Na podchód wybrałem się około godziny czwartej , w czasie gdzie noc powoli odpływała, a niebo zaczęło oblewać się pierwszymi promieniami brzasku. We mgle powoli rysowały się kształty wyschniętych stawów, które rozpościerały się wzdłuż ścieżki rowerowej, którą rozpocząłem swój poranny spacer. W oddali słychać było klangor koncertujących tam żurawi oraz szczek poddenerowanych moją obecnością saren. Obraz scenerii z podkładem muzycznym otaczającej mnie przyrody powodował tzw. „ciary na plecach”. Doszedłem do miejsca gdzie ubiegłej nocy widziałem ładną watahę beztrosko żerujących dzików, które niepłoszone, zajęte swoimi sprawami minęły mnie w niewielkiej odległości. Niestety byłem wypisany w innym rewirze, więc pozostało mi tylko odprowadzić dziki wzrokiem ,które po chwili zniknęły w ciemnościach mrocznego lasu. Tego poranka już ich tam nie było. W akompaniamencie bytujących tam ptaków ruszyłem dalej. Po pokonaniu kolejnych kilku set metrów, oczom mym ukazało się kilka niewielkich dzików, które jakby ospale wracały do miejsca swojej dziennej ostoi, ciskając co jakiś czas swoje gwizdy w miękką trawę pokrytą poranną rosą. Szybkie rozpoznanie - 7 przelatków. Iglica sztucera naciągnięta, krzyż na komorze jednego z nich-pada strzał !!! Dziki nic sobie z niego nie robiąc odchodzą kilkanaście metrów za niewielką górkę. Czyżby pierwsze pudło z Sauera ? Szybkim krokiem zmierzam w kierunku niewielkiego wzniesienia , za którym straciłem kontakt wzrokowy z dzikami by zorientować się w sytuacji. Po kilkunastu sekundach ujrzałem moje dziki, które niewiele sobie robiąc z huku Sauera w dalszym ciągu z wielkim zainteresowaniem szukały czegoś w podmokłych trawach. Pada kolejny strzał!!! Tym razem wataha w wielkim popłochu podąża w kierunku pobliskich bagien. Teraz do akcji wkracza Furia - mój labrador, który nierozłącznie towarzyszy mi w każdych łowach. Przy każdym z tych strzałów grzecznie siedziała przy nodze, bacznie obserwując rozwój sytuacji. Pies po kilkunastu sekundach wskazuje mi miejsce jednego, a następnie drugiego dzika, którego dzięki życzliwości św. Huberta udało mi się strzelić tego poranka.
Darz Bór
10-05-18 18:38
autor: Basior 1
Pewnie te same co u Felka na fotce :P
ocena:
autor: MARS
12-05-18 13:53

Wróć do wyboru galerii <<poprzednie     następne>>

Szukaj   |   Ochrona prywatności   |   Webmaster
P&H Limited Sp. z o.o.